|
Pomimo faktu, że “Herosi" i “Zagubieni” mają tych samych fanów, internetowa dyskusja na temat wyższości owych seriali jest wciąż żywa. Fani „Herosów” chwalą mniejsze zagmatwanie, oraz częściej pojawiające się rewelacje, fani „Zagubionych” wskazują na finał pierwszej serii „Herosów” twierdząc, że „ogień płonący najjaśniej, najszybciej się wypala”.
Z krytycznego punktu widzenia zakończenie ostatniego sezonu „Zagubionych” pozostawiło widzów oszołomionych, płonących z ciekawości co to wszystko ma znaczyć. „Herosi” natomiast, cierpią z powodu krytyki zakończenia pierwszego sezonu, które jakoby nie dało żadnych oczekiwanych odpowiedzi, nie zakończyło żadnych konfliktów i pozostawiło widzów co najwyżej drapiących się z zastanowieniem po głowie (na marginesie, za to samo krytykowany jest wciąż serial „Zagubieni”).
Oczywiście wszystko zależy od tego z kim rozmawiasz. Istnieją fani obydwu seriali, którzy są zniesmaczeni faktem, iż taka rywalizacja w ogóle ma miejsce. Jeden fan mówi: „Oglądam ‘Herosów’, bo kocham komiks, a ‘Zagubionych’, bo kocham tajemnice i napięcie.” Inny dodaje: „ Uważam, że finał ‘Herosów’ był świetny, a ‘Zagubieni’ są już serialowym weteranem, więc trudno ich pokonać”.
Największy żal fanów “Herosów” dotyczy faktu, że nie miała tam miejsca żadna spektakularna super-bitwa. Nic dziwnego, że spodziewano się czegoś bardziej efektywnego, skoro jednym z warunków na powstanie filmu o super-bohaterach jest budżet wysokości minimum 60 mln $. Jednakże w związku z ograniczeniami telewizyjnego budżetu i planu produkcji, super-bitwa po prostu nie mogła powstać. W rozmowach z niektórymi aktorami (Zach Quinto) i przedsiębiorcami dowiedzieliśmy się , że finał pierwszej serii był tak wspaniały, jak tylko w telewizji może być. ”Zagubieni” z kolei, prawie nie korzystają z super efektów i tym podobnych by zadziwić swoją publiczność. Zamiast tego, producenci sięgają do worka dziwaczności, które jeszcze podkreślają i sprawiają, że “Zagubieni” NIE kończą się wcale motywem rozbitków znajdujących drogę do domu i opuszczających przeklęta wyspę, ale zostawiają widzów bez najmniejszego pojęcia nie tylko na temat tego, co zobaczyli, ale też na temat tego co może się wydarzyć w następnym sezonie.
Dyskusja na temat seriali koncentruje się głównie na ich zakończeniach, a nie na ogólnym wrażeniu. Oczywiście na końcu „lepszy” znaczy tyle co „bardziej popularny”. Jak myślicie, czy “Zagubieni” są lepsi niż “Herosi”, czy na odwrót? A może takie pytania w ogóle nie mają znaczenia?
Wątek na forum |