W ostatnim odcinku pierwszego sezonu mieliśmy przedsmak tego, co wydarzy się w sezonie drugim. Czy ten właśnie sezon będzie miał zupełnie inny ton, czy skupicie się bardziej na postaciach, które już znamy?
Kring: Nie. Wciąż mamy wielu członków obsady do przedstawienia, ale drugi sezon na pewno będzie inny. Najważniejsze w tego rodzaju serialu jest zaskoczenie, wrażenie jakie pozostanie w widzach po obejrzeniu odcinka, jak: „o, tego się nie spodziewałem”. Pod wieloma względami drugi sezon serialu spełni te oczekiwania, więc nie może być odtworzeniem sezonu pierwszego. Pojawią się zupełnie nowe tematy. Tom II zatytułowany Pokolenia będzie trwał mniej więcej do połowy sezonu i będzie opowiadał o innych ludziach, jak mama Petrellich, Linderman, Richard Roundtree czy George Takei. Ci bohaterowie reprezentują zupełnie inne pokolenie ludzi, którzy radzili sobie z tymi samymi problemami. Sezon drugi jest tak jakby o spadku, którzy owi ludzie po sobie zostawili, ale także o grzechach, które rodzice przekazali swoim dzieciom
Czy zobaczymy takich bohaterów jak Linderman, czy będą flesze w przeszłość?
Kring: Tak, znaleźliśmy cwany sposób by pokazać tych bohaterów, choć jest to tylko jeden z wątków. Sezon pierwszy mówił o zwyczajnych ludziach, którzy odkryli w sobie nadzwyczajne zdolności, sezon drugi będzie o nadzwyczajnych ludziach, którzy starają się znów stać zwyczajni. Większość z nich stanie przed problemem: „Jak mamy znów osiąść na farmie, skoro przeżyliśmy tak wiele nadzwyczajnych przygód?”.
Większość z bohaterów miała szczęście, ponieważ ich moce nigdy nie były prezentowane publicznie. Czy to oznacza, że będziemy mieć w Herosach coś w rodzaju grupy tajniaków, jak to się często zdarza w komiksach o super-bohaterach?
Kring: Tak, przynajmniej przez większość czasu, większość z nich pozostanie anonimowa, pozwolimy im wieść anonimowe życie co zresztą jest bardzo ważne, ponieważ nie wkopiemy się w sytuację, w której widzowie oglądać będą Supermana czy Batmana, choć trochę z tych postaci na pewno przeniknęło do serialu.
Po tym, jak zapytałem o flesze w przeszłość, zdałem sobie sprawę, że macie tego bohatera, który podróżuje w czasie, więc flesze są wcale niepotrzebne. Zastanawiam, czy ta postać przysparza wam problemów. Jeph (Loeb – współproducent serialu) wspominał wiele problemów powodowanych podróżami w czasie w różnych komiksach.
Kring: O tak, świat staję się bardzo klejący, gdy mieszasz z podróżami w czasie, dlatego staramy się to robić bardzo ostrożnie. Hiro wylądował w feudalnej Japonii, więc czeka go tam kilka przygód, ale motyw podróży w czasie mamy zamiar wykorzystać jeszcze kilka razy, to całkiem niezła zabawa tak naprawdę.
Czy Hiro spędzi dużo czasu w Japonii, czy jest to tylko krótki przystanek?
Kring: Sędzi tam „kilka odcinków”.
Poza Hayden i Ali wielu członków obsady to zupełnie nowe twarze, które stały się rozpoznawalne po emisji serialu. Czy mieliście jakieś problemy z propozycjami, które dostali jak, np. rola w filmie?
Kring: Cóż, wielu z nich jest bardzo oddanych serialowi i wiedzą, że to był dla nich przełom, więc raczej nie mamy takich problemów. Jednak staramy się tak kręcić Herosów, żeby aktorzy mieli trochę czasu na inne projekty, w których chcą wziąć udział. Jest to bardzo poważne wyzwanie, ale też i dobrze służy serialowi.
Czy macie w planach sprowadzenie nowych, znanych reżyserów? Seriale jak „Zagubieni” i „Oz” były reżyserowane przez uznanych, sławnych ludzi.
O, tak. Jeśli chodzi o reżyserię, to pojawiają się dwa sprzeczne ze sobą cele. Chcesz mieć jak najmniejszą liczbę reżyserów, żeby nie musieć wciąż na nowo uczyć ich różnych sztuczek związanych ściśle z Herosami, a z drugiej strony popularność serialu wciąż przyciąga coraz więcej znanych reżyserów, którzy normalnie nie zrobiliby nic dla telewizji. Czasem chcesz tchnąć trochę świeżości w reżyserię poprzez sprowadzanie nowych ludzi z nowymi pomysłami. Jednak cel, jak już powiedziałem, to utrzymać liczbę reżyserów najmniejszą jak to możliwe, gdyż aktorzy przywiązują się do pewnych ludzi i ich metod pracy. Przyprowadzanie nowych ludzi jest zawsze ryzykowne, mogą oni nie złapać atmosfery serialu, mogą nie dogadać się z aktorami, więc jeśli sprowadzasz kogoś, kto się sprawdza, starasz się go zatrzymać.
Czy mini-serial, który planujecie będzie dla was okazją dla sprawdzenia reżyserów znanych z innych seriali?
Kring: Właśnie o to nam chodzi. Nie chcemy mieszać tego z produkcją Herosów. Będzie oddzielna produkcja, oddzielni scenarzyści, oddzielni reżyserzy, oddzielny plan filmowy, itd. Wszystko będzie oddzielne poza nami kilkoma z samej góry nadzorującymi sprawę. Fascynujące jest to, że możemy tu namówić do współpracy ludzi – scenarzystów, reżyserów -, którzy normalnie nie są zainteresowani pracą dla telewizji. Teraz właśnie jesteśmy w trakcie negocjacji z kilkoma ważnymi nazwiskami, które ogłoszę pod koniec tygodnia. Wszystko świetnie się zapowiada. |